czwartek, 10 marca 2016

Something Borrowed by Kathy Lang

Skonczylam szal "Something Borrowed" autorstwa Kathy Lang.Patrzac pierwszy raz na ten szal myslalam ze ciezko bedzie sie go robic,a naprawde bardzo dobrze mi sie go robilo.Nawet nawlekanie koralikòw nie bylo takie ciezkie (chociaz kupilam troszke za male).Nie przerazilo mnie tez zszywanie oczek graftingiem.Szal ma 170 cm dlugosci i 59 cm szerokosci.Powtorzylam wzòr 9 razy.Juz uprany,zblokowany,a nawet lekko przejechany para.Moze juz jutro pòjdzie do wlascicielki.Musze wam powiedziec ze nie przeraza mnie zszywanie "zywych oczek",jak podlozenie spodni z materialu,metoda krzyzykowa.Juz tyle razy pròbowalami nic nie wychodzi.A teraz sio do rekawòw asymetrycznego i narzutek dla dziewczynek.