środa, 9 grudnia 2015

Pary???????

Ktos kiedys dobrze powiedzial,ze nieszczescia chodza parami.Dzis mamy 9.12(sroda),a u mnie jakby piatek 13.Pekla mi oprawka od okularow,a bez nich jak bez reki,maz ma zapalenie oskrzeli,a pies problemy z zoladkiem.Szpital w domu,ich lecze zastrzykami,a sobie na "cito"musialam zrobic okulary,bo nie ma pracy,ani moich robotek(starosc nie radosc).Tu przedstawiam wam moja robotke,ktora musialam wykonac w trybie natychmiastowym.Wloczke dostalam w srode wieczorem(poprzednia srode),a czapka miala byc gotowa na sobote.Czapka miala byc dluga.Dostalam 2 motki wloczki merino(cale 100g),zaczelam robic sciagacz na szyelku nr4 (rozmiar 54 cm),poszedl prawie caly motek.przymierzylam,a ona opada mi na oczy,a czapusia miala byc dla 9-letniej dziewczymki.Wiec bylo prucie i zaczynanie od nowa.Zrobilam mniejsza,ale okazala sie za krotka,wiec znowu prucie,i znowu od nowa.Ostatnia wersja,to sciagacz zrobiony na szydeku 3,5mm,czapka zupelnie innym wzorem z dodatkiem innej wloczki,okazala sie odpowiednia.Nie lubie robic w ciemno,kiedy nie moge przymierzyc na dana osobe,a "merino"z ktorej robilam,byla chyba najgorsza wloczka z ktorej robilam.Kolory ukladaly sie fatalnie i bardzo malo wydajna.Juz o wiele lepiej robi mi sie z akryli.To wynik mojej pracy.Te dwa zdjecia na gorze to pierwsza czapka,nastepne to druga czapka.