wtorek, 10 czerwca 2014

A dzis troche o jedzeniu.Mieszkajac tu(Wlochy) nauczylam sie jesc warzywa.Oni naprawde sa dobrzy w tym.Nawet nie wiedzialam na ile sposobow mozna zrobic cukinie,albo dynie.My ziemniaczki zazwyczaj jemy z mieskiem,a ja dzis zrobilam salatke z ziemniakow,z pomidorem,selerem naciowym,kukurydza,tunczykiem i cebulka,wymieszana z olejem z oliwek(wlasnej produkcji).Od dawna nie pamietam,kiedy jadlam zwykla kanapke na kolacje.Ja zazwyczaj miesozerna,tu przezucilam sie na warzywa(dziwne co?),i wcale mnie tego mieska lub wedlinki nie brakuje.Nawet moja corcia,kiedy gotuje makaronik moj malzonek,zjada kazda ilosc,bez narzekania ze brakuje sosiku z mieskiem.Jesli bede chetni na przepisy,chetnie sie podziele :)